Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 8 stycznia 2017

Styczniowe nowości z Yves Rocher



Trzy nowości z Yves Rocher i kalendarz, który bardzo lubię. To już mój trzeci rok z rzędu z Yves Rocher.

Odżywczy żel pod prysznic z Olejkiem Arganowym Bio - Yves Rocher

Opis producenta:
Żel pod prysznic z olejkiem arganowym Bio z Maroka, znanym ze swoich właściwości odżywczych, pozostawia skórę gładką i subtelnie pachnącą.
Olejek arganowy Bio pochodzi z owoców arganowca zbieranych przez naszych marokańskich partnerów na uprawach biologicznych.
 Arganowiec jest nazywany `drzewem życia` lub `złotem pustyni`. Drzewo to pomaga stabilizować podłoża, co zapobiega ich erozji i pustynnieniu. Wygładza skórę.
Posiada certyfikat Ecocert:
- 0% parabenów i barwników,
- 99,4% składników pochodzenia naturalnego,
- 10% składników pochodzi z upraw biologicznych.

Ode mnie:

Zalety:
 - dobrze się pieni
 -skóra jest bardzo dobrze nawilżona, nie jest wysuszona
- produkt ekologiczny

 Wady:
 - małe opakowanie (200 ml)
- dość drogi (8,90 zł w promocji)
- słaby zapach, bo w ogóle olejek arganowy nie jest wyczuwalny


Odświeżający żel do mycia twarzy

Opis producenta:
Żel do mycia wzbogacony o sok z klonu z Kanady, posiadający właściwości zatrzymujące wodę w skórze - dla lepszego nawilżenia. Produkt usuwa makijaż i zanieczyszczenia, pozostawiając skórę oczyszczoną i świeżą.

Ode mnie:
Przyjemny i delikatny żel przypominający te micelarne. Nawilża skórę, nie zapycha, jest bardzo delikatny i nie podrażnia, a przy tym dobrze myje.

Zmysłowe mleczko do ciała kokos

Opis producenta:
Mleczko do ciała łączące przyjemność i nawilżanie. Yves Rocher wyselekcjonowało Kokos, który oferuje skórze subtelne i zmysłowe uwodzenie.
 Wybór i połączenie składników roślinnych dokonany w oparciu o ich dobroczynne właściwości. Formuła testowana pod kontrolą dermatologiczną.
Składniki pochodzenia roślinnego: masło karite bio, żel z aloesu z ekologicznych upraw
Formuła zawiera ponad 96% składników pochodzenia naturalnego
Flakon z plastiku z recyklingu, nadający się do recyklingu
Bez olejów mineralnych, bez parabenów.

Ode mnie:
Zachwyca zapachem i konsystencją. Mleczko pachnie niczym kokosowy likier, a po kilku chwilach wtapia się w skórę i delikatnie ją nawilża, nie czyniąc lepką, tłustą lecz miękką i bardzo gładką, a przy tym pachnącą. Zgadzam się, że jest to bardzo zmysłowe mleczko.


W styczniu Zmysłowe mleczko można otrzymać, za dowolny zakup w Yves Rocher, a kalendarz za samą wizytę z ulotką. Polecam :)

sobota, 31 grudnia 2016

Zużycia kosmetyczne za grudzień 2016 r.


Zużycia kosmetyczne za grudzień 2016 r.

1. Matujący krem nawilżający Green Pharmacy – bardzo dobry krem. Przede wszystkim niedrogi i . bardzo wydajny, a do tego nawilża, nie zapycha i nie powoduje świecenia cery. Tylko po dłuższym czasie skóra się do niego przyzwyczaja i nawilżenie jest za małe.

2. Dezodorant antyprespiracyjny w sztyfcie Orchard Blossom Lady Speed Stick – bardzo dobry antyperspirant o świeżym zapachu jabłek i kwiatów. Dobrze chroni przed poceniem, dobrze się rozprowadza na skórze i nie pozostawia śladów.

3. Żel myjący do ciała olej z pestek winogron i olejek lawendowy Biolaven – żel doskonale nawilża skórę mimo zwykłej żelowej konsystencji i bezbarwnego koloru. To nie jest kremowy żel, a jednak ciało pozostaje miękkie, a skóra nie jest ani przesuszona, ani napięta. Dobrze się pieni i myje. Zapach jednak mi nie pasował, ale plus za to, że jest to bio kosmetyk.

4. Mleczko do demakijażu Avon – już chyba przekroczyłam dziesiątkę tym opakowaniem. Niezawodne jak zawsze do demakijażu oczu.

5. Krem do depilacji skóry wrażliwej ze skłonnością do pękających naczynek Eveline – pisałam o nim więcej tutaj.


6. Odżywka do włosów bez spłukiwania Magic Progres – lepiąca i sklejająca włosy. Niestety to nie jest dobra odżywka. Zamieniłam wszystkie moje odżywki bez spłukiwania na olejki do włosów.

7. Kuracja do włosów z olejkiem argonowym Marion – świetna. Ładny zapach jak przystało na olejek arganowy. Nawilża włosy, dodaje połysku, nie obciąża (jeśli używa się z umiarem). Idealna na końcówki włosów i na spuszone włosy. Nie wyobrażam już sobie bez niej pielęgnacji włosów. Dobra zarówno na wilgotne i suche włosy.

8. Woda perfumowana Calvin Klein One – zapach zarówno kobiecy jak i męski. Bardzo świeży jak przystało na Calvina Kleina. Idealny na lato, bo jest jak powiew morskiej bryzy, ma w sobie coś z męskich wód toaletowych i gdy te nuty przeważyły to go odstawiłam. Potem jednak do niego wróciłam przekonana tym, że kiedy pierwsze świeże nuty ulatują to pojawiają się piękne, długotrwałe i nienachalne świeże kwiaty. Lubiłam go i nie.

9. Kuracja do włosów Nutri Complex Avon – opisana tutaj wraz z szamponem.

Próbki:
- Łagodzący krem pod oczy Sylveco – delikatny krem, który jest dość zwarty, tłustawy i dobrze nawilżający. Nie wchłania się szybko, ale używając go na noc nie będzie to przeszkadzać. Możliwe, że kiedyś kupię.
- Krem na dobranoc do skóry wrażliwej Janda – krem o bardzo ładnym zapachu, który ma za zadanie redukować zmarszczki, więc w tym celu napina skórę i sprawia, że jest jędrna i gładka. Spodobał mi się, ale na taki się jeszcze nie skuszę ;)

Szczęśliwego Nowego Roku Kochani!! 
Niech spełnią się Wasze najskrytsze marzenia w tym Nowym 2017 Roku!


niedziela, 25 grudnia 2016

Maska keratynowa z proteinami mleka Kallos Keratin


Opis producenta:
Keratynowa maska do włosów z proteinami mleka do włosów suchych, łamiących się i poddanych zabiegom chemicznym. Dzięki zawartości keratyny i regenerujących protein mleka odbudowuje naturalną strukturę włosów, wypełniając ubytki w ich włóknach. Odżywia i chroni suche, łamiące się włosy. Po zastosowaniu włosy stają się łatwe do układania, miękkie w dotyku i lśniące.


Ode mnie:
Maska jest bardzo wydajna i niedroga jak na swoją pojemność. Duże opakowanie pozwala na obfite używanie, a mimo tego końca jej nie widać. I bardzo dobrze, bo sprawdza się na włosach.

Maska nawilża, dociąża włosy, ale przy tym nie obciąża i nie powoduje przetłuszczania się włosów. Pozostają sypkie i gładkie po umyciu. Ogólnie poprawia kondycję włosów, regeneruje i odżywia. Dzięki temu są miękkie, łatwe do rozczesania

Zapach jak dla mnie jest ładny, ale częste używanie maski sprawia, że staje się trochę męczący i chemiczny.

Uważam, że jest to lepsza maska od bananowej Kallosa. Warto wypróbować.

niedziela, 18 grudnia 2016

Maska do dłoni Mani-Spa i do stóp Pedi-Spa Efektima


Od marki Efekta do testów dostałam dwie maski do zrobienia domowego spa na dłonie i stopy.


Mani Spa to dwie foliowe rękawice do założenia na dłonie. Zakładamy na rączki i siedzimy z takim kompresem do 30 minut.
Działanie kosmetyku jest pozytywne dla skóry: staje się zmiękczona, sprężysta, odżywiona, gładka i delikatna.
Przeszkadza tylko to, że za bardzo nie można ruszać rękoma, z obawy przed wylaniem zawartości rękawic trzeba wytrzymać tak jakiś czas.
Produkt jest dobry i zachęca do użycia skutecznością, tylko należy zarezerwować sobie czas na odczekanie na efekty.

 

Pedi-spa to dwie foliowe skarpetki, w które wsuwamy stopy, zabezpieczamy taśmą, aby się trzymały i trzymamy na stopach ok 30 minut.
Samo działanie jest dobre, czas mija, a z każdą minutą stopy stają się mięciutkie, gładkie i delikatne. Na wielkie zrogowacenia i na odciski niestety nie działa, ale nie miałam takich oczekiwań.
Ogólny stan skóry stóp jest w 70 % lepszy niż przed użyciem. Tylko sztywny plastik niekoniecznie przekłada się na komfort. Bałam się, że płyn ze skarpetek może się wylać, dlatego nie mogłam się położyć i nie ubrałam także na maskę skarpetek (a jest taka możliwość dla wzmocnienia efektu i większego komfortu).
Teraz kiedy już wiem, czego się spodziewać będę wiedziała jak się zabrać za zabieg z takimi skarpetkami i bardzo możliwe, że w przyszłości będę chciała znów po nie sięgnąć.

Obie maseczki bardzo ładnie pachną, poprawiają stan skóry w widoczny sposób po 30 minutach.

Co prawda moje wyobrażenia na temat kosmetyków były zupełnie inne. Może dlatego, że oczekiwałam miękkiej bawełnianej rękawiczki/skarpetki, albo gumowej z takim aktywnie działającym wkładem.

Warto wypróbować i zrobić sobie Spa w domu, wiedząc czego można się spodziewać w opakowaniu i podczas użycia.

sobota, 17 grudnia 2016

Woda perfumowana So Elixir Yves Rocher



Woda perfumowana So Elixir 50 ml

Zapach drzewno-kwiatowo-owocowy

Zmysłowy i subtelny zapach będący kwintesencją kobiecości, który pozostawia niezapomniane wrażenia i któremu trudno się oprzeć. Zapach stworzony dla kobiet, które pragną przyciągać wszystkie spojrzenia, czuć się atrakcyjnie i niezwykle kobieco.

Zapach otwiera porywająca świeżość bergamotki, która przechodzi w czarującą nutę kwiatową róży i jaśminu. Doskonałym dopełnieniem, podkreślającym kobiecość zapachu, są wibrujące akordy paczuli, bobu tonka oraz kadzidła.

Nuta głowy: bergamotka
Nuta serca: absolut z jaśminu, róża damasceńska
Nuta głębi: paczula, bób tonka, kadzidło

Jaki jest So Elixir? Kwiaty, wszędzie kwitną słodkie i szlachetne kwiaty. Zapach pełen ciepła, radości, słodyczy i kobiecości. Kusi na swój własny sposób. Nie wprost, ale poprzez miłe wibracje. Ta zmysłowość nie jest nachalna, ale za to pociągająca. Nie dusi, lecz pozytywnie uzależnia. Te piękne nuty zapachowe rozwijają się w ciągu dnia i są długo wyczuwalne.
Cudnowy zapach. Uwielbiam go tak samo jak So Elixir Purple.

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Przyjemniej z Belriso



Ruszyła nowa kampania z Belriso! Jak na Ambasadorkę przystało raportuję wszelkie działania, w szczególności te, skierowane na kubki smakowe.

A co to jest Belriso?
Pewnie wszyscy je znają, to nic innego jak ryż na mleku w wielu pysznych odsłonach.

Obecnie w sklepach dostępny jest w aż 15 różnych wariantach. Z tego najnowsze 6 nowości Belriso:

  • Krówka - pierwszy ryż na mleku o smaku krówki. 
  • Winter - ryż na mleku o smaku ponczu owocowego z rumową nutą. 
  • Hot Cynamon: połączenie mleka, ryżu i sosu cynamonowego, które rozgrzeje od środka po podgrzaniu w mikrofalówce. 
  • Hot Pieczone Jabłko: ryżowy deser z sosem o smaku pieczonego jabłka, aromatyczny i rozgrzewający po przygotowaniu w mikrofalówce. 
  • Choco Cherry: ryż na mleku o smaku czekoladowym z sosem wiśniowym. 
  • Choco Strawberry: ryż na mleku o smaku czekoladowym z sosem truskawkowym. 


Pozostałe 9 klasycznych smaków Belriso:

  • Belriso Czekolada 
  • Belriso o smaku waniliowym 
  • Belriso Wiśnia 
  • Belriso Malina 
  • Belriso Truskawka 
  • Belriso Pieczone Jabłko 
  • Belriso Cynamon 
  • Belriso Karmel 
  • Belriso Mleczny 

Jest się czym zajadać i każdy znajdzie dla siebie coś dobrego. Ja zaczęłam od klasycznego ryżu mlecznego, bo to przecież podstawa.


Ryż jest bardzo smaczny, nie za słodki, nie za rzadki, a ziarenka ryżu są duże i miękkie. Wydawałoby się, że to taka bazowa wersja, ale nawet bez dodatków była bardzo smaczna. Z pewnością Belriso umili niejedną chwilę, w szczególności przerwę, a do tego pokona głód. Idealna przekąska na drugie śniadanie.

sobota, 10 grudnia 2016

Krem do depilacji skóry wrażliwej ze skłonnością do pękających naczynek Bio Depil Eveline


Krem do depilacji skóry wrażliwej ze skłonnością do pękających naczynek Bioe Depil Eveline

Opis producenta:
"Wzmacniający naczynka bio wyciąg z kasztanowca, wyciąg z arniki i skrzypu polnego.
Zapobiega powstawaniu `pajączków`.
Krem do depilacji dzięki innowacyjnej formule w szybki i bezpieczny sposób usuwa niechciane włoski bez ryzyka uszkodzenia skóry. Doskonale pielęgnuje skórę ze skłonnością do pękających naczynek. Krem pozostawia skórę miękką, gładką i idealnie nawilżoną. Ponadto spowalnia odrastanie włosków, co znacznie wydłuża czas między kolejnymi zabiegami depilacji."

Ode mnie:
Delikatny krem do depilacji. Należy trzymać od kilku do kilkunastu minut, aby zmiękczył niechciane włoski i pozbyć się ich za pomocą szpatułki.

Krem pozostawia skórę gładką, miękką, a nawet dodatkowo ją nawilża.

Specyfiką kremu do depilacji jest brak zaczerwienionej i podrażnionej skóry (włoski w przypadku odrastania nie wrastają tak mocno, jak w przypadku maszynki), jednakże minusem jest tutaj czas. Trzeba swoje odczekać. Im dłużej, tym włosy lepiej zmiękną i zostaną usunięte.

Ze względu na formę kremu polecam go do miejsc szczególnie narażonych na zacięcie maszynką oraz do włosków, które szczególnie lubią wrastać.

W przypadku codziennej depilacji krem nie będzie już tak wygodny jak maszynka. Nakładanie kremu, mycie szpatułki, czekanie (ja wytrzymuję jakieś 10 min), ścieranie kremu, mycie szpatułki i ponownie dokładne zmycie kremu z depilowanych miejsc pod prysznicem - to wszystko trwa znacznie dłużej niż przystąpienie do depilacji z maszynką. Czasem trzeba sięgnąć i tak po maszynkę, bo pozostają włoski. Plus jest jednak taki, że włoski wtedy wychodzą niemal same, łatwo się usuwają, skóra jest gładka i zabieg depilacji przebiega o wiele przyjemniej. Kolejne włoski odrastają nieco wolniej.

Trzeba być jednak przygotowanym także na mało przyjemny zapach kremu.

Według mnie krem jest dobry, nie podrażnia, usuwa włoski, ale tylko po dłuższym odczekaniu. Jest to forma depilacji dobra w zależności od potrzeb i preferencji. Można od czasu do czasu spróbować, bo chociaż sam zabieg trwa dłużej, to skóra odwzajemni to gładkością.